Red Wings podpisują roczny kontrakt z obrońcą Travisem Hamonicem

21 grudnia 2024 r., Vancouver, Kolumbia Brytyjska, Kanada. Akcja na Rogers Arena była naprawdę elektryzująca, kibice Canucks dopingowali drużynę, a emocje na lodzie sięgały zenitu. W jednym z epizodów napastnik Vancouver, Danton Heinen (nr 20), wykonał spektakularne uderzenie w zawodnika Ottawa Senators, wywołując burzę oklasków na trybunach. Obrońca Travis Hamonic (nr 23) ciężko pracował na lodzie, prezentując swój typowy, agresywny styl gry.

Travis Hamonic

Travis Hamonic podpisuje kontrakt z Detroit Red Wings: Szczegóły transferu do NHL

Nie trwało to długo, ale nazwisko Hamonica ponownie pojawiło się na pierwszych stronach gazet kilka miesięcy później. 15 sierpnia ogłoszono, że doświadczony kanadyjski obrońca, będący obecnie wolnym agentem, podpisał roczny kontrakt na milion dolarów z Detroit Red Wings – klasyczne wzmocnienie defensywnego składu drużyny przez „zaufanego weterana”.

Co ciekawe, dosłownie następnego dnia, w sobotę, Hamonic kończy 35 lat. To przyzwoity wiek dla hokeisty, ale sam Travis wielokrotnie podkreślał, że wciąż czuje się na siłach, by rywalizować na najwyższym poziomie. W poprzednim sezonie rozegrał 59 meczów dla Ottawa Senators, zdobył siedem punktów (1 gola i 6 asyst), ale jego wskaźnik skuteczności nie był na jego korzyść – „-16”.

W ciągu swojej kariery Hamonic stał się prawdziwym „żelaznym obrońcą” NHL: 900 meczów, 242 punkty (53 gole i 189 asyst) i imponujące 774 minuty kar. Jego droga wiodła przez New York Islanders, Calgary Flames, Vancouver Canucks i Ottawę. W każdym klubie zostawił po sobie ślad – czy to poprzez trudną grę pod koszami, umiejętność wspierania ataku, czy doświadczenie mentoringu młodych kolegów z drużyny.

Nic dziwnego, że Detroit Red Wings postawili na niego. Weteran z bogatym doświadczeniem potrafi nie tylko wzmocnić defensywę, ale także wnieść do szatni ten niezwykle „ludzki” pierwiastek – przywództwo, spokój i umiejętność wspierania drużyny w trudnych momentach sezonu.

Opinie