Zenit kontra Spartak 0-0, 6-7 po rzutach karnych: biało-czerwoni w finale Pucharu Rosji

Klasyczny mecz Pucharu Rosji rozegrał się na Gazprom Arenie w Sankt Petersburgu – bezbramkowy, ale pełen napięcia, pechowego rzutu karnego i serii strzałów, które niemal zmiotły stadion z powierzchni ziemi. Regulaminowy czas drugiego półfinału Pucharu Rosji Fonbet 2025/2026 zakończył się wynikiem 0:0. W serii rzutów karnych moskwianie zwyciężyli 7:6.

Sędzia Artem Czistyakow (Azow) bez wahania podyktował decydujący rzut karny w pierwszej połowie. W 44. minucie sędzia podyktował rzut karny po przedłużającym się ataku Spartaka – i ta chwila okazała się kluczowa. Do piłki podszedł Ezequiel Barco, ale Jewhen Łatyszonok popisał się znakomitą interwencją. Bramkarz Zenitu obronił strzał i uchronił gospodarzy przed utratą gola jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę.

Zenit - zawodnik Spartaka

Potem nastąpiła bezbramkowa walka w okopach. Druga połowa i dogrywka nie przyniosły żadnych punktów. Drużyny walczyły, popełniały faule, ale nie potrafiły przełamać defensywy. W rezultacie rozegrano serię rzutów karnych. Oddano czternaście strzałów, z czego 13 było celnych. Spartak rzadziej zawodził i wywalczył sobie miejsce w finale.

Przeciwnikiem w finale będzie CSKA

Teraz czerwono-biało-czerwoni zmierzą się ze swoim odwiecznym rywalem, CSKA Moskwa. Przypomnijmy, że „Armiarze” to aktualni obrońcy Pucharu Rosji. W zeszłym sezonie zdobyli trofeum, pokonując Rostów w rzutach karnych (regulaminowy czas gry 0:0, rzuty karne 4:3). Czy sytuacja się powtarza? Spartak ma teraz szansę zrewanżować się za status moskiewskiego lidera pucharu.

Opinie