Menedżer Manchesteru City Pep Guardiola: Drużyna odzyskała pasję do wygrywania, której brakowało jej rok temu

Pep Guardiola nie ma powodów do narzekań po udanym początku nowego sezonu Premier League. Jego Manchester City odniósł w sobotę piłkarski triumf, rozgromiawszy Wolves 4:0 na Molineux.

Erling Haaland ponownie był gwiazdą meczu – Norweg strzelił dwa gole i umocnił swoją pozycję lidera ligi. Tijani Reynders również nie pozostał w cieniu: nie tylko strzelił gola, ale i zaliczył asystę. Debiutant Ryan Cherki błyskawicznie wpasował się w ofensywną machinę City, strzelając swojego pierwszego gola dla klubu.

Oscar Bobb zaliczył mocny debiut. Młody zawodnik pokazał się z dobrej strony i był pewny siebie, Nico Gonzalez zrobił wrażenie w środku pola, a bramkarz James Trafford zachował czyste konto, przyczyniając się do zwycięstwa City.

Ciekawe, że ten miażdżący wynik został osiągnięty bez udziału takich liderów jak Phil Foden i Rodri. Nawet bez nich drużyna Guardioli wyglądała na maksymalnie skoncentrowaną, pewną siebie i niemal bezbłędną. Nic dziwnego, że Manchester City już na początku sezonu był na czele tabeli Premier League.

Pep Guardiola

Co więc powiedział Pep Guardiola na wszystkich portalach informacyjnych wraz z Rebeccą Lowe, Timem Howardem, Robbie'em Earlem i Robbie'm Musto? Szczegóły poniżej...

Pep Guardiola reaguje na sukces City w meczu otwarcia

Czy mecz mógł potoczyć się inaczej? „W pierwszej połowie zdecydowanie nie. Ale w drugiej połowie meczu udało nam się strzelić gola, ostatnie dziesięć, piętnaście minut wyglądało szczególnie dobrze, dzięki Ryanowi Cherki. Ale na początku sezonu tradycyjnie nie pokazujemy się z jak najlepszej strony. Teraz najważniejsze jest, żeby zacząć od zwycięstwa na wyjeździe”.

Na co można zwrócić uwagę w grze przed przerwą? „Bardziej kontrolowaliśmy piłkę i aktywniej naciskaliśmy na przeciwnika, stosując wysoki pressing. W drugiej połowie stwarzali groźniejsze sytuacje, ponieważ byliśmy nieco wyczerpani fizycznie. To normalny proces. Po zwycięstwach zawodnicy słuchają słów trenera znacznie uważniej niż po porażkach. Będziemy iść naprzód krok po kroku. Rok temu również zaczęliśmy od wyjazdowego zwycięstwa nad Chelsea i sami zobaczyliśmy, jak to się skończyło. Przed nami jeszcze 37 kolejek – zobaczymy, jak potoczy się sezon”.

Występ Tijaniego Reyndersa został szczególnie pochwalony: „Wyróżniał się rytmem w obronie i doskonałą interakcją z Niko, dobrze wykorzystując przestrzenie. Ma fantastyczny zmysł do biegania za obrońcami i umiejętność atakowania prostopadłymi podaniami. Trzeci gol świadczy o jego jakości: wyraźnie rozumiał, że musi być na swoim miejscu”.

Czy to motywuje City do pozostania w cieniu? „Zbyt długo byliśmy na szczycie. W zeszłym sezonie trochę się cofnęliśmy, bo straciliśmy głód gry po czterech tytułach z rzędu. Zbiegło się to z serią kontuzji. Kiedy drużyna jest naprawdę zmotywowana i skupiona na wygrywaniu, kontuzje zdarzają się rzadziej. W zeszłym roku straciliśmy koncentrację i to był ważny sygnał dla klubu. Teraz rozumiemy, że nie możemy brać sukcesu za pewnik. Być może to było cenne ostrzeżenie nie tylko na ten sezon, ale i na przyszłość. Musimy podejmować właściwe kroki i mieć oko na naszych rywali – Liverpool, Arsenal, Manchester United i innych. Tak, to dopiero pierwszy krok, ale bardzo ważny”.

Opinie