Obrońca Amir Coffey dołączy do Milwaukee Bucks na obozie treningowym.

Amir Coffey

Amir Coffey ma duże szanse na stabilne miejsce w składzie NBA. W zeszłym sezonie grał na przyzwoitym poziomie w Los Angeles Clippers: średnio zdobywał 9,7 punktu, trafiał prawie 41% rzutów za trzy punkty i spędził na boisku 24 minuty. Jego wkład pomógł drużynie wygrać 50 meczów w sezonie zasadniczym.

Jednak to nie wystarczyło do podpisania pełnego kontraktu. W czwartek informator Shams Charania poinformował, że Coffey podpisał kontrakt z Milwaukee Bucks. Jak jednak wyjaśnił Eric Nehm z The Athletic, było to jedynie zaproszenie na obóz treningowy.

Sytuacja jest skomplikowana: Bucks mają już 15 gwarantowanych miejsc w składzie na przyszły sezon. Jednocześnie doświadczony Coffey nie kwalifikuje się do dwustronnego kontraktu. Zespół mógłby teoretycznie rozwiązać kontrakt z Andre Jacksonem Jr. za około 800 XNUMX dolarów, ponieważ jego kontrakt nie jest jeszcze w pełni zagwarantowany. Jackson i Thanasis Antetokounmpo mieli walczyć o ostatnie wolne miejsce w składzie. Teraz dołączył do nich Coffey, co jeszcze bardziej podniosło napięcie na obozie treningowym.

To całkiem niezły nabytek dla Milwaukee. Drużyna potrzebuje głębi na kilku pozycjach, a ten wszechstronny rozgrywający idealnie się do tego nadaje. Dodatkową intrygą jest powrót Coffeya do Doca Riversa, pod którego wodzą zadebiutował w Clippers. Jeśli Bucks zdecydują się zatrzymać zawodnika w składzie, może on stać się ważnym elementem rotacji i zapewnić klubowi stabilność w długim i wyczerpującym sezonie zasadniczym.

Opinie