Droga do 2026 roku: 21 zawodników NBA, którzy mogą wstrząsnąć rynkiem wolnych agentów
Rynek wolnych agentów w NBA w 2025 roku wciąż raczkuje. Legendarne nazwiska, takie jak Russell Westbrook i Malcolm Brogdon, wciąż walczą o transfery. Jednak Amir Coffey jest prawdopodobnie najcenniejszą opcją spośród dostępnych zawodników. Ponadto wielu ograniczonych wolnych agentów wciąż szuka lepszych warunków nowego kontraktu, w tym Jonathan Kuminga, Josh Giddey i kilku innych obiecujących koszykarzy.
Ale ciekawsze pytanie brzmi: co nas czeka w kolejnym okresie poza sezonem? W końcu kibice i osoby z wewnątrz już dyskutują o nadchodzącej klasie wolnych agentów w 2026 roku.
Warto zauważyć, że nie jest to najbardziej intensywna fala potencjalnych transferów. Era gwiazd regularnie zmieniających kluby powoli odchodzi w zapomnienie, a największe nazwiska są coraz mniej „na rynku”. Jednak w lipcu 2026 roku wciąż możemy spodziewać się ważnych decyzji, ponieważ lista zawodników, których kontrakty wygasają, już się formuje. I choć wiele może się zmienić w trakcie sezonu, to właśnie te nazwiska warto śledzić, myśląc o najbliższej przyszłości NBA.

Zawartość
Największe nazwisko
James Lebron
Kiedy agent Rich Paul ogłosił światu, że LeBron James skorzystał z opcji gry dla Lakersów za 52,6 miliona dolarów w tym sezonie, wywołało to burzę w mediach i wśród osób z wewnątrz NBA. Natychmiast rozgorzały spekulacje transferowe, ale obiektywne realia rynku wskazywały, że LeBron niemal na pewno spędzi rok w Los Angeles.
Przyszły sezon zapowiada się jednak znacznie bardziej intrygująco. Wszystko będzie zależało od formy Jamesa i przebiegu kampanii Lakers. Czy pozostanie zdrowy? Czy nadal będzie grał na poziomie supergwiazdy? Jeśli tak, drużyny będą skłonne podjąć ryzyko i go zakontraktować.
Pozostaje jednak pytanie: czy LeBron zechce zostać w Los Angeles ze względu na rodzinę, wygodę i status ikony klubu? A może zdecyduje się na emocjonalny ruch: transfer do Knicks lub powrót do Cavaliers? Jeśli odejdzie, niewykluczona jest opcja „podpisz i wymień”, co również przyniosłoby korzyści Lakers. Jednak aby spełnić swoje marzenie, LeBron może być zmuszony do znacznej obniżki pensji.
W tym momencie jest więcej pytań niż odpowiedzi. Ale jedno jest pewne: potencjalny wątek LeBrona Jamesa w kontekście wolnych transferów będzie ważnym punktem w całym sezonie i może stać się największą sensacją lata 2026 roku.
Koszykarz z dużymi szansami na przedłużenie kontraktu
Poniżej przedstawiamy informacje o koszykarzach, którzy teoretycznie mają szansę wejść na rynek wolnych agentów przyszłego lata. Wszystko jednak wskazuje na to, że to się nie stanie.
Kevin Durant
Weteran NBA zbliża się do końca swojego kontraktu o wartości 54,7 miliona dolarów. Formalnie może zostać wolnym agentem, ale prognozy ekspertów są jednoznaczne: Houston Rockets przygotowują dwuletnie przedłużenie kontraktu z KD, czyli maksymalny limit dozwolony przez zasadę „powyżej 38 lat”. Główną intrygą jest to, czy Durant zaakceptuje symboliczną obniżkę pensji w celu wzmocnienia zespołu. Zawodnik wielokrotnie dawał do zrozumienia, że pieniądze nie są ważniejsze od możliwości gry na wybranym przez siebie poziomie, ale gdzie dokładnie przebiega ta granica? Nawet biorąc pod uwagę jego wiek, rynek zbytu dla tak elitarnego snajpera pozostaje gorący. Nadal można logicznie założyć, że umowa zostanie sfinalizowana, a Durant będzie kontynuował karierę w Rockets.
Trae Young (zawodnik opcjonalny)
Sytuacja w Atlancie wydaje się mniej napięta. Zarząd Hawks woli odłożyć poważne negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu z Youngiem na przyszły sezon. Jednak praktycznie nie ma realnego scenariusza, w którym strony się rozstaną. Najprawdopodobniej zostanie podpisany nowy kontrakt, być może na dwa lata, co da obu stronom dodatkową elastyczność. Jednocześnie istnieje niewielkie ryzyko: Young może odrzucić swoją opcję opiewającą na 48,9 miliona dolarów i spróbować swoich sił jako wolny agent. Klub z pewnością zrobi jednak wszystko, aby zapobiec takiemu scenariuszowi.
Dyson Daniels
Największe odkrycie Hawksów z zeszłego sezonu i lider defensywy ma szansę trafić na rynek wolnych agentów z ograniczeniami już przyszłego lata. Wszystko zależy od tego, czy przed rozpoczęciem sezonu uda się osiągnąć porozumienie w sprawie przedłużenia umowy. Według plotek, zarówno zawodnik, jak i klub są zainteresowani kontynuacją współpracy. Jest jednak pewien niuans: jeśli Atlanta zaoferuje niekorzystne warunki, Daniels może sprawdzić zainteresowanie innych drużyn chętnych do zainwestowania w wszechstronnego defensywnego zawodnika. W takim przypadku z pewnością pojawi się o niego konkurencja.

Prawdopodobni nieograniczeni wolni agenci
Kristaps Porzingis
Przyszłość łotewskiego zawodowca w Atlanta Hawks zależy bezpośrednio od jego zdrowia i tego, jak dobrze będzie grał z Trae Youngiem. W dzisiejszej NBA ceni się zawodników o wzroście powyżej dwóch metrów, którzy potrafią pewnie rzucać zza łuku, a Porzingis właśnie taki jest. Pytanie tylko, czy kluby przyszłego lata będą w stanie zaoferować mu więcej niż obecne 30 milionów dolarów za sezon. Zainteresowanie mierzącym 210 centymetrów snajperem z pewnością będzie duże, ale kwota kontraktu to intryga, która może zadecydować o całym przebiegu jego kariery.
Norman Powell
Po transferze do Miami Heat, Powell znalazł się w ostatnim roku obowiązywania kontraktu wartego 20,5 miliona dolarów. I właśnie teraz, w dziesiątym roku kariery, nagle dokonuje przełomu: zdobywa średnio 21,8 punktu na mecz i trafia imponujące 41,8% rzutów za trzy punkty. Pomimo wieku (32 lata), wciąż prezentuje wysoki poziom. Clippers nie zaoferowali mu długoterminowego kontraktu, dlatego doszło do wymiany. Teraz wszystko zależy od sytuacji Miami: klub tradycyjnie oszczędza miejsce w pułapie płacowym na ewentualny transfer supergwiazdy. I chociaż istnieje szansa na przedłużenie kontraktu, prawdopodobieństwo, że Powell wejdzie na rynek wolnych agentów, jest niezwykle wysokie.
Anfernee Simons
Po dołączeniu do Boston Celtics, Simons szybko pokazał, że potrafi regularnie zdobywać punkty, notując średnio 19,3 punktu i 4,8 asysty w zeszłym sezonie. Jego wszechstronność jest szczególnie cenna po odejściu Jaylena Browna. Celtics wciąż mają jednak opcje transferowe i możliwe, że spróbują wykorzystać Simonsa w okresie transferowym. Nawet jeśli zostanie, jego długoterminowe perspektywy nie są zagwarantowane: jego rola może zostać znacznie ograniczona po powrocie Jaysona Tatuma. Przy 27 milionach dolarów za sezon, wynik kampanii będzie kluczowy dla przyszłego kontraktu Simonsa, a on sam może być kluczowym zawodnikiem w okresie wolnych transferów.
John Collins
Napastnik skorzystał z opcji przedłużenia kontraktu na ten sezon, opiewającego na 26,6 miliona dolarów, ale jest wysoce prawdopodobne, że latem przyszłego roku wejdzie na rynek wolnych agentów lub zostanie objęty umową wymiany. W obecnych rozgrywkach ligowych Collins rozpoczyna nowy etap w swojej karierze, przenosząc się do Los Angeles Clippers. Tam znajdzie kwartet doświadczonych partnerów: Kawhi Leonarda, Jamesa Hardena i Ivicę Zubaca. Takie otoczenie może wydobyć z Johna jego najlepsze cechy i znacząco zwiększyć jego wartość rynkową.
W zeszłym sezonie pokazał, że w dobrej kondycji może być kluczowym zawodnikiem, notując średnio 19 punktów i 8,2 zbiórki na mecz, a także imponującą celność rzutów z dystansu na poziomie 39,9%. Te uniwersalne wskaźniki sprawiają, że jest niezwykle pożądany. Jeśli Collins rozegra stabilny sezon, zainteresowanie klubów jest gwarantowane.
Coby White
Po wyleczeniu poważnej kontuzji barku, obrońca podpisał trzyletni kontrakt wart 36 milionów dolarów, ale w tym roku przekroczył już wszelkie oczekiwania i udowodnił, że jest gotowy na znacznie bardziej znaczący kontrakt. Według informatorów, White liczy na pensję w wysokości około 30 milionów dolarów za sezon w przyszłym lecie. Nawet jeśli ostateczne kwoty okażą się nieco skromniejsze, jedno jest pewne – czeka go znaczny zastrzyk finansowy.
Chicago Bulls będą uważnie obserwować, czy zobowiązać się do pozyskania White'a, czy skupić swoje zasoby na zatrzymaniu ograniczonego wolnego agenta Josha Giddeya. Jednak niezależnie od scenariusza, Kobe przekonał rynek o swojej wartości – a jego kontrakt w najbliższej przyszłości będzie tylko droższy.
Chris Middleton
Ile paliwa zostało byłemu All-Starowi i mistrzowi olimpijskiemu? Washington Wizards na razie trzymają weterana, ale otwarcie rozważają opcje wymiany w trakcie sezonu. Jeśli transakcja nie dojdzie do skutku, scenariusz wykupu jest dość prawdopodobny bliżej połowy sezonu. Wszystko sprowadza się do faktu, że Middleton trafi na rynek wolnych agentów przyszłego lata, a skończy 35 lat tuż przed rozpoczęciem nowego sezonu. W takiej sytuacji koszykarz będzie musiał udowodnić, że jego energia i umiejętności wciąż są wystarczające, by zainteresować kluby walczące o mistrzostwo.
C.J. McCollum
Jego historia pod wieloma względami przypomina historię Middletona. McCollum również trafił do składu Wizards, a zarząd będzie aktywnie poszukiwał opcji wymiany w trakcie sezonu. Jeśli żadna z transakcji nie dojdzie do skutku, możliwe jest wykupienie kontraktu. Pytanie brzmi, czy rozgrywający ma wystarczająco dużo siły w wieku 34 lat? W zeszłym sezonie, gdy dopisywało mu zdrowie, regularnie zdobywał średnio 21,1 punktu i 4,1 asysty na mecz. Jeśli C.J. powtórzy te wyniki, może stać się pożądanym celem na rynku wolnych agentów.
Weterani z możliwością wyboru gracza
Austina Reevesa
Już teraz jest jasne, że Reeves trafi na rynek wolnych agentów – nie jest zadowolony z opcji zawodnika wartej 14,9 miliona dolarów. Nawet jeśli Austin będzie kontynuował karierę w Los Angeles Lakers, będzie chciał podpisać nowy kontrakt z dużo wyższą pensją. Według źródeł, rozgrywający może liczyć na pensję rzędu 30 milionów dolarów rocznie, co plasuje go w tej samej lidze co Tyler Herro, który jest wygodnym punktem odniesienia dla wielu menedżerów generalnych.
Jeśli Reeves udowodni w tym sezonie, że jest w stanie grać na poziomie lidera i osiągać wyniki na miarę Luki Dončicia, a także pokazać się z dobrej strony w meczach play-off, to zarząd Lakersów bez wahania zaoferuje mu maksymalne warunki. Sam koszykarz podobno również jest gotowy pozostać w Kalifornii. Jest jednak inny scenariusz: jeśli Reeves ponownie „zawiedzie” w decydującej serii, klub, który dysponuje imponującą przestrzenią w budżecie płacowym, może zastanowić się, czy warto inwestować w niego takie kwoty.
James Harden
Harden podpisał tego lata dwuletni kontrakt z Los Angeles Clippers. Umowa obejmuje opcję zawodnika na sezon 42,3/2026 o wartości 27 miliona dolarów i prawie na pewno z niej skorzysta. Clippers opracowują długoterminową strategię i starają się utrzymać jak najczystszy budżet płacowy do lata 2027 roku – wtedy, przypomnijmy, Giannis Antetokounmpo mógłby trafić na rynek. W takiej sytuacji prawdopodobieństwo, że zarząd zaoferuje nowemu weteranowi Hardenowi (który będzie miał wtedy 35 lat), kolejne przedłużenie kontraktu, jest bliskie zeru.
Pytanie pozostaje: czy znajdzie się drużyna poza Clippers, która będzie skłonna płacić Jamesowi około 40 milionów dolarów rocznie? Jeśli taki rynek nie istnieje, Harden chętnie skorzysta z opcji i weźmie wszystkie pieniądze z kontraktu.
Draymonda Greena
Draymond Green pozostaje filarem defensywy Golden State Warriors. W swoim kontrakcie na sezon 2026-27 ma opcję zawodnika, która gwarantuje mu niebagatelną kwotę 27,7 miliona dolarów. Warriors nadal budują zespół wokół Stephena Curry'ego i mają nadzieję ponownie osiągnąć szczyt, zdobywając mistrzostwo. W tej sytuacji trudno sobie wyobrazić, aby Green opuścił drużynę lub został wymieniony. Sytuacja jest jednak wciąż niepewna. Kilka zespołów uważnie śledzi rozwój sytuacji, ponieważ ciągłe umiejętności i przywództwo Greena mogą okazać się tym, czego potrzebują, aby wzmocnić swój skład.
Zach Lavine
Przyszłość Zacha LaVine'a wydaje się obecnie niepewna. Największy zwrot akcji w niemieckim okienku transferowym: Według informatorów Sacramento rozważa transfer napastnika, który w zeszłym sezonie zdobywał średnio 23,3 punktu na mecz. Zawodnik ma opcję transferową o wartości 48,9 miliona dolarów, a jeśli zostanie wymieniony do nowego klubu, może chcieć podpisać z nim długoterminowy kontrakt. Jeśli nie dojdzie do transferu, LaVine będzie musiał zdecydować, czy skorzystać z opcji, czy przenieść się na rynek rezerw tego lata, gdzie może przyjąć niższą pensję za stabilny kontrakt na trzy lub cztery lata. Na razie jest więcej pytań niż odpowiedzi na temat jego przyszłości. Sytuacja wyjaśni się po zamknięciu okienka transferowego.
Bradley Beal
Obrońca ma opcję zawodnika o wartości 2026 miliona dolarów na sezon 27–5,6, która kwalifikuje się w ramach wyjątku dla podatników od zasad dotyczących średniego szczebla. Clippers chcą zachować maksymalną elastyczność do lata 2027 roku i nie planują podpisywać długoterminowej umowy z podwyżką dla Beala. Kluczowe będzie to, czy będzie w stanie pozostać w drużynie na tych warunkach, czy też, będąc zdrowym i w dobrej formie, spróbuje zabezpieczyć kolejny duży kontrakt? Nadal ma prawo przetestować rynek wolnych agentów, jeśli zechce.
Fred VanVleet
Rozgrywający pozostał w Houston Rockets przez całe lato, podpisując dwuletni kontrakt o wartości 50 milionów dolarów, który obejmuje opcję zawodnika na sezon 2026–27 o wartości 25 milionów dolarów. VanVleet wydaje się być skłonny skorzystać z tej gwarancji, ale ma możliwość zrezygnowania z niej i sprawdzenia swoich możliwości, wchodząc na rynek wolnych agentów.
Weterani z możliwością wyboru drużyny
Lou Dorta i Isaiaha Hartensteina
Dwóch legendarnych zawodników jest ściśle związanych z ogólną sytuacją w Oklahoma City Thunder. Nasuwa się logiczne pytanie: kiedy drużyna zacznie pozbywać się wysokiej klasy zawodników rezerwowych, takich jak Dort i Hartenstein, aby zmniejszyć obciążenie budżetu? Zespół balansuje już na krawędzi „podatku od luksusu”, a do sezonu 2026/27 wydatki na drugi „pas” mogą przekroczyć 24 miliony dolarów. Powód jest prosty: Shai Gilgeous-Alexander, Jalen Williams i Chet Holmgren otrzymają po ponad 40 milionów dolarów za sezon.
Zasoby draftu Thunder pozwalają im nie tylko wzmocnić skład, ale także zastąpić zawodników średniej klasy nowymi, tańszymi. Pytanie tylko, kto pierwszy odczuje cięcia finansowe. Możliwe, że drużyna wystartuje z Isaiahem Hartensteinem, którego opcja klubowa wyceniana jest na 28,5 miliona dolarów, lub z Dortem, którego kontrakt będzie kosztował 18,2 miliona dolarów. Możliwe, że decyzja zapadnie latem przyszłego roku.
Brooke Lopez
Jeśli chodzi o Los Angeles Clippers, ich podejście do weterana Brooka Lopeza wydaje się proste. Niemal na pewno skorzystają z jego opcji transferowej za 9,2 miliona dolarów w ciągu roku. Wiele jednak będzie zależało od przebiegu sezonu. Jeśli rola Lopeza nie będzie już kluczowa, drużyna może zdecydować się na jego odejście, ponieważ środkowy już dawno stał się „zawodnikiem przejściowym” między głównym a rezerwowym składem.
Bogdan Bogdanowicz
Doświadczony rozgrywający również jest w centrum dyskusji. Jego kontrakt obejmuje opcję 16 milionów dolarów na przyszły sezon. Jeśli Clippers zatrzymają swój obecny trzon, prawdopodobnie utrzymają Bogdanovicia w składzie. W przypadku wymiany sytuacja może potoczyć się inaczej: drużyna, która go pozyska, będzie skłonna skorzystać z okazji, aby zwolnić miejsce w budżecie i wystawić Bogdana na rynek wolnych agentów.
Opinie